Stowarzyszenie Uniwersytet Trzeciego Wieku w Andrychowie

menu

VIII Małopolski Plebiscyt „POZA STEREOTYPEM - Senior Roku 2013”

06 września 2014
Stowarzyszenie zgłosiło kandydaturę naszej koleżanki - Janiny Dyrcz-Rzyckiej (CzłonekZarządu-Skarbnik) do VIII Małopolskiego Plebiscytu „POZA STEREOTYPEM - Senior Roku 2013” ogłoszonego przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Krakowie. Celem Plebiscytu jest promowanie i nagradzanie aktywnych seniorów, którzy w różnych społecznie cenionych formach działalności wyróżniają się na tle innych, mogą stanowić wzór i przykład do naśladowania. Tytuł przyznawany jest wyłącznie za działania podejmowane w 2013 roku. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi dnia 8 października 2014 r. Informacje o kandydatce w rozwinięciu wiadomości. JaninaDyrczRzyckaKRÓTKA NOTKA BIOGRAFICZNA KANDYDATA. Janina Dyrcz-Rzycka urodziła się 10.03.1944r w Jaroszowcach, w wielodzietnej rodzinie. W roku 1962 ukończyła Technikum Ekonomiczne w Wadowicach i w tym mieście podjęła pracę w Oddziale Narodowego Banku Polskiego. W 1969r.ukończyła zaoczne studia w Wyższej Szkole Ekonomicznej w Krakowie w Katedrze Finansów. Z Bankiem, później Przemysłowo- Handlowym, związała całe życie zawodowe, przechodząc kolejne działy i szczeble. Lubiła swoją pracę, szczególnie w tym czasie gdy pracowała bezpośrednio z klientami. Był to czas zmian ekonomicznych i wprowadzania komputerów w obsłudze klientów i ewidencji zaszłości finansowych. Wymagało to dużego zaangażowania, nawet kosztem rodziny, ale przynosiło jej satysfakcję. W latach 1975-1984 była Radną w Wadowicach, pracowała jako Przewodnicząca Komisji Finansów. W lutym 1999 roku, na nartach, złamała poważnie nogę co na dłużej ją unieruchomiło.To zdarzenie przyczyniło się do podjęcia decyzji o wcześniejszej emeryturze. W marcu 2000 r. ukończyła 56 lat i zakończyła pracę w banku po 38 latach aktywności zawodowej właściwie w jednej instytucji. Odeszła na emeryturę z funkcji Z-ca Dyr. ds. Finansowych-Główny Księgowy. Od razu zgłosiła się do pracy w zespole charytatywnym przy Parafii w Choczni, udzielając się przy organizowaniu pomocy ludziom starszym i rodzinom wielodzietnym. By pomoc była profesjonalna ukończyła kurs rehabilitacji. Jej najmłodsi, wtedy, podopieczni są już ludźmi dorosłymi. Mobilizuje ich do pracy, ukończyli kursy zawodowe. Podpowiada, co mogą zrobić w domu, dla rodziny. Najmłodszym pomaga w nauce. Wspólnie z Siostrami Miłosierdzia z Choczni dokonuje zakupu wyposażenia szkolnego, ubrań, butów. Zabiera dzieci na basen, czasem na jakąś wycieczkę czy imprezę. Dla rodzin wielodzietnych i osób samotnych przygotowuje paczki świąteczne. Współpracuje z Bankiem Żywności. Pozyskuje sponsorów wśród przedsiębiorców, czy osób prywatnych. Prowadzi samochód, jest do dyspozycji osób niepełnosprawnych, przewożąc ich do przychodni, czy na rehabilitacje. Stałą opieką obejmuje rodzinę wielodzietną /7 dzieci/.W minionych latach pozyskiwała dla nich meble, wyposażenie. Zachęca ich, skutecznie, do drobnych modernizacji domu, doprowadzenia wody miejskiej i kanalizacji. Podpowiada, jak gromadzić przetwory na zimę. Ich mama 40 letnia choruje na stwardnienie rozsiane, wyprawa do lekarza na wózku inwalidzkim to niemal wyzwanie. Obecnie z MOPS-em podjęła starania o adaptację łazienki z funduszu Osób Niepełnosprawnych. Druga rodzina (niestety patologiczna, ojciec pije, matka nieporadna życiowo), z czwórką synów, pozostaje pod opieka Kuratora (z panią Kurator jest w stałym kontakcie). Tutaj jej działania są mniej skuteczne i wymagają zachodu aby przyjęli jakąkolwiek pomoc, co ją bardzo martwi ale nie zniechęca w podejmowaniu różnych prób. W grupie koleżeńskiej, jeszcze w okresie pracy, organizowała wyjścia na imprezy kulturalne, wyjazdy w różne rejony Polski. Przyjaźnie zawarte na rajdach bankowców utrzymuje do dziś. Nieformalna grupa licząca ponad 20 osób, aż trudno uwierzyć w to osobom z boku, spotyka się od prawie pół wieku. Corocznie odwiedzają inny region Polski organizując trzydniowe turystyczne wypady. Od 10 lat wspólnie z siostrzeńcem organizuje coroczne spotkania integracyjne rodziny, rozrzuconej nie tylko po Polsce. Przygotowuje wtedy bilans roczny, maluje laurki dla jubilatów, pisze dowcipne życzenia. Jak sama o tym mówi „jestem na dole drzewa genealogicznego, ale mam dobry kontakt z młodymi i sama czuję się młoda”. Od 2006r. jest słuchaczem Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Andrychowie. Uczestniczy w wykładach, zajęciach komputerowych, kursie fotograficznym, warsztatach malarskich. Tę ostatnią pasję „odkryła” dopiero na emeryturze. Jej ulubionym motywem są kwiaty. Prace jej prezentowane były na dwu lokalnych wystawach, ozdabiają wnętrze sali wykładowej UTW, były sprzedawane na aukcji zasilającej fundusze Stowarzyszenia, były prezentem dla gości-wykładowców. W 2011 r. uczestniczyła w kursie pisania ikon, ukończyła dwa stopnie „wtajemniczenia”. Jest Członkiem Zarządu Stowarzyszenia „Czartak” propagującego kulturę beskidzką w ramach Muzeum Emila Zegadłowicza w Gorzeniu Górnym. Jej pasje to wędrowanie i podróże, pływanie i jazda na nartach, malowanie i rymowanie, opowiadanie anegdotek, śpiewanie. Umiłowane Tatry, Beskidy, w 2007 – trasa dookoła Mont Blanc. Za najważniejszą uważa wyprawę przez Sanktuarium Annapurny w 2009 roku. Miała już wtedy 65 lat, gdy w dziesięcioosobowej grupie, z plecakiem turystycznym , przeszła przez przełęcz Thorung na wys. 5.416 n.p.m. Poznała wtedy ciekawych ludzi, himalaistów, którzy wspinali się z Kukuczką. Mąż wspiera ją w działaniach, czasem włącza się do pomocy charytatywnej, akceptuje jej wyjścia z domu. Na co dzień prowadzi dom, lubi gotować, piec, pielęgnować ogródek warzywno-kwiatowy. Jest bardzo skromna i bardzo ciepła, niezwykle lubiana w każdym towarzystwie za radość życia, uśmiech, kreatywność. Cechuje ją umiejętność łagodzenia konfliktów, umiejętność dostosowania się do każdej grupy wiekowej.

Więcej wpisów archiwalnych z roku 2014

Projekt, realizacja i sponsoring strony