Wykład: „Obrazki z historii Fabryki Braci Czeczowiczka”
W dniu 3 marca wysłuchaliśmy wykładu mgr inż. Andrzeja Frysia, emerytowanego specjalistę-konstruktora silników wysokoprężnych (który w Wytwórni Silników Wysokoprężnych w Andrychowie przepracował 38 lat), społecznika, miłośnika gór i narciarstwa, autora około 100 publikacji prasowych (Nowiny Andrychowskie, Gronie, Wadoviana) dotyczących historii i techniki, Wiceprezesa Towarzystwa Miłośników Andrychowa.
Wszyscy byliśmy w ostatnich latach świadkami zmian restrukturyzacyjnych największego zakładu produkcyjnego w Andrychowie jakim był AZPB „Andropol”, a wiec znamy jego najnowszą historię. Wykładowca natomiast przedstawił nam początki firmy założonej w miejscu, gdzie tkactwo rozwijało się od trzech wieków. Bracia Czeczowiczka (pochodzący z czeskiej rodziny żydowskiej) w roku 1906, za zgodą ówczesnych władz miejskich, założyli w Andrychowie " Pierwszą Galicyjską Tkalnię Mechaniczną". Powstanie fabryki dało wielu mieszkańcom zatrudnienie. W produkcji przeważały tkaniny wsypowe i pościelowe, które zyskały dobrą markę jako "tkaniny andrychowskie". Czasy drugiej wojny światowej przyniosły wielkie zniszczenia, jednak zaangażowanie miejscowej ludności pozwoliło na wznowienie produkcji w kilka miesięcy po wyzwoleniu. W latach osiemdziesiątych była to firma dająca pracę kilku tysiącom osób. Ustawa o nacjonalizacji przemysłu z roku 1946 przeszkodziła próbom odzyskania firmy przez jej założycieli.
Wykładowca przedstawił nam również wiele ciekawostek i zdjęć z historii tej fabryki.
Wszyscy byliśmy w ostatnich latach świadkami zmian restrukturyzacyjnych największego zakładu produkcyjnego w Andrychowie jakim był AZPB „Andropol”, a wiec znamy jego najnowszą historię. Wykładowca natomiast przedstawił nam początki firmy założonej w miejscu, gdzie tkactwo rozwijało się od trzech wieków. Bracia Czeczowiczka (pochodzący z czeskiej rodziny żydowskiej) w roku 1906, za zgodą ówczesnych władz miejskich, założyli w Andrychowie " Pierwszą Galicyjską Tkalnię Mechaniczną". Powstanie fabryki dało wielu mieszkańcom zatrudnienie. W produkcji przeważały tkaniny wsypowe i pościelowe, które zyskały dobrą markę jako "tkaniny andrychowskie". Czasy drugiej wojny światowej przyniosły wielkie zniszczenia, jednak zaangażowanie miejscowej ludności pozwoliło na wznowienie produkcji w kilka miesięcy po wyzwoleniu. W latach osiemdziesiątych była to firma dająca pracę kilku tysiącom osób. Ustawa o nacjonalizacji przemysłu z roku 1946 przeszkodziła próbom odzyskania firmy przez jej założycieli.
Wykładowca przedstawił nam również wiele ciekawostek i zdjęć z historii tej fabryki.
