Wykład: Jawornica czy Jafornycia? Czyli: nazwy i ich tajemnice.
Tekst: Halina Osowska.
W dniu 19.10.2017 r. miał miejsce drugi w tym semestrze wykład, który wygłosił dr hab. Przemysław Mieszko Płonka. To już po raz szósty w działalności naszego Uniwersytetu, dr Płonka zaszczyca nas swoją obecnością, dzieląc się ze słuchaczami rozległą wiedzą naukową. Jest Andrychowianinem, absolwentem naszych szkół, w tym Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Skłodowskiej-Curie. Po ukończeniu liceum studiował biologię na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Obecnie pracuje w Zakładzie Biofizyki na Wydziale Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zainteresowania badawcze to m.in. komórki rakowe i pigmentowe, badania biomedyczne i biologiczne. Dr hab. Przemysław Płonka jest promotorem prac licencjackich, magisterskich, prowadzi seminaria doktoranckie w zakresie biofizyki, biochemii, biotechnologii molekularnej, bioakustyki, genetyki. Jest autorem 82 publikacji naukowych. Za swoje osiągnięcia został czterokrotnie nagrodzony Nagrodą Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Już w 1984r. został laureatem ogólnopolskiego konkursu "Złote Pióro” - zajął wtedy 5 miejsce. Jest również wielokrotnym laureatem konkursów poetyckich organizowanych przez Miejsko- Gminny Ośrodek Kultury w Andrychowie, publicystą i współredaktorem Nowin Andrychowskich w zakresie promocji przyrody, kultury i historii Andrychowa, Członkiem Towarzystwa Miłośników Andrychowa. Wydał tomik wierszy "Milczenie."
Rozpoczynając wykład dr hab. Przemysław Płonka zaznaczył, iż dotyczy on lingwistyki (rozpoznawanie i badanie zagadnień związanych z językiem). Swoimi amatorskimi zainteresowaniami związanymi z językoznawstwem chce podzielić się z okazji 250-lecia lokacji Andrychowa. Chodzi o nazwę Jawornica czy Jafornycia, jaka jest jej etymologia (czyli jakie było jej pierwotne znaczenie, jak się zmieniało w naszym języku). Zatem o co chodzi w tej nazwie?
Wstępem do wyjaśnienia właściwego problemu było zwrócenie uwagi słuchaczy naznaczenie wyrazów: truskawka, jarzębaty, hukleberries. I tak truskawka produkt biotechnologiczny przypadkowe skrzyżowanie dwóch gatunków poziomek. Nazwa pochodzi od trusk-szelest, trzask, bo łamliwa, pozimka od płożenia po ziemi. Nazwa ta ma pochodzenie indoeuropejskie – poziomka Fragaria ma rdzeń, którego trudno szukać w innych językach. Temat wyrazu truskawka występuje w wielu nazwach własnych; Truskowiec, Truszkowych, a póżniej Truskawiec – uzdrowisko. Wśród wielu nazw tego owocu można wyróżnić: trocinówka, drzazgówka, słomówka, jagoda. Zaś jej prototypy w innych językach to: druzgawka, jarzeny, truskalca. A poziomki? Znaczeniowo jagody leśne, górskie, dzikie truskawki, zaś prototypy w innych językach np. romskim; draba, falanga.
Ptaki: pokrzewka jarzębata, a może jastrzębiata, ptak pstry, ogoniasty, kropkowany; rosyjski jarzyk od jarząbka, kura jarzębiata. Te wyrazy spotykamy w języku polskim od wielu lat. A jastrząb: jastry, bystry, przejrzysty – nazwa pochodzi najprawdopodobniej od bogini Isztar w języku perskim, pokrewnej bogini Inanna w języku sumeryjskim. Wyrazy te późniejszych czasach przeniknęły do struktur indoeuropejskich np. jako nazwy miejscowości Jastarnia, Jastrzębia Góra, pochodzące od prasłowiańskich bóstw Jastrzebog, Jastra,.
Inny przykład przenikania języka i różnorodność jego znaczeń to wyraz huckleberries – jagoda. Mamy psa Huckleberry, włóczęgę Hucka Finna w powieści Marka Twaina. To imię dzisiaj bardzo popularne w Teksasie – w 2016 r. otrzymało go 100 dzieci. Funkcjonuje również w nazwiskach.
Wniosek:
Znaczenie wyrazu ewoluuje niezależnie od jego fonetycznej formy. Nie da się obronić teza o bezpośrednim pochodzeniu wyrazów od rdzenia praindoeuropejskiego.
Jagoda czy borówka, borówka czy brusznica – jak to jest z tą nazwą Jawornica? Aby nakreślić ten problem twierdzi dr hab. Przemysław Płonka należy cofnąć swoje rozważania do odległej historii, kiedy to u wybrzeży Adriatyku zamieszkiwali Ilirowie, rozbójnicy i korsarze, którzy prowadzili również pół-koczowniczy tryb życia i zajmowali coraz to nowe tereny na Półwyspie Bałkańskim. Czy posługiwali się jednym językiem trudno ustalić, ponieważ nie zatroszczyli się o swoją historię pisaną (1000 lat p.n.e.). Około 500 lat p.n.e. miała miejsce ekspansja Celtów na te tereny, a po niej Rzymianie i Germanie opanowali wybrzeże iliryjskie nad Adriatykiem .Po ekspansji Słowian znika nazwa Ilirów, część z nich nie ulega romanizacji i być może daje początek Albańczykom, natomiast część Ilirów wraz z ludnością tracką i dacką została zromanizowana i daje początek Wołochom – narodowi mieszanemu podobnemu do romskiego. Naród ten prowadził pół-koczowniczy tryb życia transhumancja) przemieszczając się stopniowo wzdłuż łuku Karpat, aż dotarł na ziemie polskie w tym Beskid Mały. Przynieśli ze sobą kulturę rolną, język, nazwy, nazwiska, będące mieszaniną pierwiastków bałkańskich ukraińskich, ruskich, słowackich. Następowały zmiany językowe, dzieci ucząc się języka od matki i ojca stwarzały eklektyczny język. Język polski uległ zromanizowaniu np. cocina- zagroda dla bydła, Grapa Groń – mała kopulasta górka, racany- zimny- Roczyny, nazwiska; Walas, Walaszek, Pabiś , Buda. Osadnicy trudnili się pasterstwem, budowali szałasy na polanach stąd wiele popularnych jeszcze dzisiaj wyrazów; wałach-wykastrowany ogier, wałaszyć -trzebić, wałaszka-ciupaga, jak i również wyrazy związane z pasterstwem owiec: kierdel, jarka, żentyca itd.
I wreszcie Jawornica. Kto nadał nazwę, a kto stworzył wyraz? Czy pochodzi ona od nazw wołoskich jafyry-borówki czarne, czy od jafer-gęste zarośla borówczane czyli Jafornycia? Czy pochodzi od nazw popularnych na Dolnym Śląsku; Jawornitz, Jawor, Jaworzno, albo od rosnących u podnóża góry jaworów? A może wynika stąd, że Wołosi, którzy tutaj przybyli, zbierali borówki, nadali nazwę, a myśmy ją spolonizowali. Ale to nie dowód – podkreśla wykładowca. Źródeł nam trzeba. Jeżeli nazwa ta jest formą wołoskiej Jafornyci, to najprawdopodobniej nie ma korzeni romańskich lecz iliryjskie.
