Stowarzyszenie Uniwersytet Trzeciego Wieku w Andrychowie

menu

Spotkanie z poezją -Turpizm, czyli estetyka brzydoty w poezji St. Grochowiaka i Andrzeja Bursę

03 kwietnia 2025 Spotkanie z poezją -Turpizm, czyli estetyka brzydoty  w poezji St. Grochowiaka i Andrzeja Bursę
Tematem spotkania, które odbyło się 28 marca 2025 r. był turpizm. Turpizm (z łac. turpis - brzydki) to nazwa wymyślona przez Juliana Przybosia w tytule "Oda do Turpistów" z 1962 r. dla określenia estetyki brzydoty. Zaatakował w niej Grochowiaka i Bursę za ich fascynację szpetotą, "ścierwem", "śmiercią", śmietnikiem, zarządzając "niniejszym deratyzację waszych wierszy", "bo wasz Pegaz-szczur sparszywiał".
Stanisław Grochowiak w odpowiedzi napisał wiersz pt. "Ikar", przywołując obraz Pietera Bruegla, przedstawiający Ikara, pragnącego latać marzyciela jako ulotne piękno skazane na zatratę (utonął w morzu). Przeciwstawił mu na planie pierwszym powszedniość - rybaka, oracza i pasterza - piękno zwyczajnie pracujących ludzi. W wierszu bohaterką jest kobieta, zmęczona praczka, która "nad balią zanurza ręce" i "jest w niej ból i spoczynek".
"Wolę brzydotę, jest bliżej krwiobiegu słów..." pisał w wierszu pt. "Części", a w "Płonącej żyrafie" głosił manifestacyjnie, że byt człowieka sprowadza się do zwierzęcej cielesności: "Bo życie znaczy: kupować mięso, zabijać mięso, ćwiartować mięso, zapładniać mięso,... nauczać mięso i grzebać mięso".
W tomach "Menuet z pogrzebaczem" 1958 i "Rozbieranie do snu" 1959 pierwszoosobowy bohater liryczny, często chory, napiętnowany kalectwem i brzydotą, jest zbuntowany przeciw zakłamaniu socrealizmu, także wobec egzystencjalnej kondycji ludzkiej, bezradnej wobec śmierci "Powołał mnie Pan na bunt" pisze w wierszu "Szymon Słupnik".
Na spotkaniu interpretowano także wiersze: "Menuet", "Portretowanie umarłej", Do Pani", "Listopad" i "Fryzjer".
Drugi z kolei Andrzej Bursa żył zaledwie 25 lat (zmarł z powodu niedorozwoju aorty) i pozostawił tylko dwa tomy poetyckie: "Głos w dyskusji młodzieży" 1954 i już pośmiertnie "Wiersze" w 1958 r. Jego twórczość jest niezwykle dojrzała. Wiersze są wyrazem oskarżenia całego swojego pokolenia o hipokryzję, aprobatę dla pozorów i fasadowości, konformizm i przybieranie masek, sztuczną demokrację i sztuczną "robotniczość" PZPR, o pustosłowie i frazesy.
W utworze "Nauka chodzenia" pisze:
w życiu trzeba się czołgać, czołgać
więc kładę się na płask
z tyłkiem anielsko głupio wypiętym w górę
i próbuję[...]
uczę się chodzić po świecie.
Poeta demaskował też romantyczny, oparty na mitologizacji historii Polski, patriotyzm, "tworzenie całych ideologii i apostołów". Oskarżano go o szarganie świętości, bluźnierstwo przeciw laickiej religii obywatelskiej, brak ideowości i entuzjazmu, charakterystyczny dla wrogów socjalizmu. Wszak w wierszu pt. "Modlitwa dziękczynna z wymówką" napisał:
"Nie uczyniłeś mnie ślepym
dzięki Ci za to Panie.
Nie uczyniłeś mnie garbatym
[...]
Nie uczyniłeś mnie jąkałą, kuternogą, karłem
[...]
Dzięki ci za to Panie
Ale dlaczego uczyniłeś mnie Polakiem?"
Współczesną rzeczywistość nazywał "dnem piekła", a ludzie "są zbyt doświadczeni, by wierzyć w przekroczenie kręgu".
Jego poglądy poetyckie i polityczne kształtowała odwilż Października 1956 roku, co nie przekreślało potrzeby, wręcz głodu miłości, czułości i liryzmu. np wiersze: "Zgaśnij księżycu", "Chory synek", "Trzynastoletnia", "Miłość".

opracowała: mgr Krystyna Korbut-Płonka

Projekt, realizacja i sponsoring strony