Stowarzyszenie Uniwersytet Trzeciego Wieku w Andrychowie

menu

Spotkanie z poezją Zegadłowicza

08 czerwca 2025
Ostatnie spotkanie z poezją w tym roku akademickim odbyło się 30 maja 2025r. przeprowadzone przez Panią mgr Krystynę Korbut-Płonkę.
Spotkanie z poezją Zegadłowicza


Współprowadzącym był kolega Marek Płaszczyca, który zaproponował temat oraz przygotował materiały w formie zeszytowej.
Na tym spotkaniu uczestnicy zapoznali się z bogatą twórczością poety, prozaika, dramaturga, konesera polskiej kultury ludowej Emila Zegadłowicza, autora wierszy o pięknie beskidzkiej przyrody i powieści uznawanych przez współczesnych pisarzowi za pornograficzne i antyklerykalne. Był jednocześnie jednym z ulubionych poetów Jana Pawła II. Emil Zegadłowicz był nieślubnym synem nauczycieli gimnazjalnych Tytusa Zegadłowicza i Elżbiety Kaiszar (Czeszki) z Wadowic. Emil wychowywał się w domu dziadków w Wadowicach, wakacje spędzał z ojcem w Gorzeniu Górnym. Po ukończeniu gimnazjum wyjechał do Krakowa. Studiował polonistykę, germanistykę i historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Jego literacki debiut przypadł na okres studiów, ale sukces zapoczątkowały „Powsinogi Beskidzkie” w 1923r. To cykl ballad ukazujących piękno gwary góralskiej i wierzeń ludowych. „Ballada o Czwartym Powsinodze Beskidzkim, Świątkarzu”: Wowro rzeźbi - snycerz bogów, beskidzki Wowro, powsinoga, z kloca uzdajanego rzeźbi swego Boga, smutnego beznadzieją jak wowrowe życie, zawstydzonego sobą w tym bycie-niebycie - litościwego wielce - bo ten, co go boli, razdwa się z bolejącym przyjaźnią zespoli w wspólnocie dróg - wowrowy rodzi się BÓG”.
Pod koniec lat 20. wydał Zegadłowicz powieści: Żywot Mikołaja Srebrempisanego, Zmory, Motory i Martwe Morze.
Pierwsze z nich to powieści autobiograficzne. Krytykuje w nich kołtuństwo, nietolerancję, małostkowość, obłudę małomiasteczkowej społeczności.
Potępia system szkoły oparty na przemocy i poniżaniu uczniów. Okrzyknięty został skandalistą, książki wycofano z bibliotek szkolnych, a autora pozbawiono obywatelstwa miasta Wadowic.
Na naszym ostatnim spotkaniu miłośników poezji najwięcej czasu zostało poświęcone analizie poematu Wrzosy przedstawionego przez Pana Marka.
Wrzosy” to cykl erotyków przedstawiających rozwiązłe, erotyczne życie poety, męża Marii Kurowskiej i ojca dwóch córek.
Namiętność do Maryli Stachelskiej w  latach 30. opisuje szczegółowo w tomiku "Wrzosy" wydanym przez Jana Kuglina, przyjaciela i wydawcę wielu dzieł Zegadłowicza. Wiersze ukazały się w pięciu egzemplarzach ozdobione szkicami i rysunkami Maryli.
Dziś dostęp do poematu mają wszyscy chętni; został oficjalnie wydany w 1985r. (Zegadłowicz zabronił druku tomiku na 50 lat).

Kształt
Dziewczęce Twoje ruchy i postać dziewczęca - Wabią mnie Twoje słowa - myśl Twoja przynęca.

Wiatr Cię przywiał ku sercu, w dożynkowym darze – czar Twój jest jako morze, tonę w Twoim czarze.

Dźwięk dawno zagubiony, zapomniane słowo Wyrasta i na słońcu jaśnieje na nowo –

Słowo, którego wargi wyszeptać się boją, ma Twój zapach, Twe ciało i postać ma Twoją –

i ma kształt najcudniejszy : dziewczęcego ciała omdlałego w pożarze jak skwar lilia biała.


Wrzosy i róże
Pochwalone dni i noce – Czucie ludzkie, myśli boże – W pieczy naszych serc, Marylo, cóż nas złego spotkać może – ? –

/… /

Gdziekolwiek
Gdziekolwiek zwrócę oczy widzę tylko Ciebie! Łąką jesteś i rzeką i słońcem na niebie.

Gdziekolwiek słuch skieruję – Twój głos jeno słyszę – – jeśli nawet jest ciszą, ja słyszę tę ciszę.

W powietrzu, na ulicy, na  miedzach i grapach Niebo i ziemia mają Twego ciała zapach.

/... /

Tajemnica rozkoszą i szałem spowita O jutrzni ponad światem różami zakwita.


Pod skromnym tytułem „Wrzosy" kryje się zapis najwyższych uniesień, emocji skumulowanych do ekstazy, stanów całkowitego zespolenia fizycznego i psychicznego dwojga osób. Niełatwo zrozumieć dlaczego pisarz upublicznia bardzo intymną zażyłość dwojga ludzi. Aby zrozumieć ekshibicjonizm Zegadłowicza musimy poznać zakamarki jego duszy i psychiki. Kobieta, a zwłaszcza jej ciało, były dla poety weną twórczą.

Czyż był taki czas, w którym nie było Ciebie –? –
czy gdy Ciebie nie było, cokolwiek naprawdę istniało – ?
– w jakiej znaglonej, niepojętej potrzebie
przybrałaś, poezjo, na się kobiece ciało.


Tekst: Halina Mrożek



Więcej wpisów archiwalnych z roku 2025

Projekt, realizacja i sponsoring strony