OLKUSZ - PUSTYNIA BŁĘDOWSKA - RABSZTYN - wycieczka autokarowa 14.10.2026
W minioną środę odbyła się ostatnia z wycieczek w ramach projektu "Turystyka poznawczo-edukacyjna seniorów" realizowana w bieżącym roku kalendarzowym.
Jak dwie poprzednie (do Niepołomic i Tarnowa), była dofinansowana ze środków Starostwa Powiatowego w Wadowicach. Prawdziwie jesienna plucha nie złamała ducha żądnych przygód i wiedzy seniorów z Andrychowa. Atrakcje, świetna przewodniczka oraz niegasnący optymizm uczestników, to clou wycieczki. Na początek ocieplane wnętrza podziemnej trasy objawiły nam bogactwo miasta w latach jego świetności: ołów, cynk i srebro, pracowici gwarkowie, dwaj wybitni astronomowie Marcinowie: Bylica i Biem, olkuska "Emalia". Po wyjściu na powierzchnię, podczas zwiedzania miasta, co krok napotykaliśmy brązowe figurki gwarków. Spore wrażenie zrobił na nas gotycki kościół p.w. św. Andrzeja z najstarszymi i najlepiej zachowanymi w Polsce organami piszczałkowymi, które, jak nie trudno się domyślić, wykonano z wydobytego spod Olkusza ołowiu.
Drugi punkt programu to Pustynia Błędowska. I tu, już na wstępie niespodzianka: jak przystało na pustynię, pojawiło się słońce. Szkoda, że tylko na moment; taka połać piachu robi wrażenie. Gdy słońce na powrót schowało się za gęste chmury, po serii zdjęć udaliśmy się do Rabsztyna.
Początki jednego z Orlich Gniazd sięgają XIV wieku, gdy na Kruczej Skale (niem. Rabenstein) wzniesiono drewniany gród strzegący granicy z Czechami. Po drodze zajrzeliśmy do Chaty Kocjana. Antoni Kocjan (wywodzący się z Olkusza) był wybitnym polskim inżynierem, twórcą doskonałych polskich szybowców (najsłynniejszy z nich "Orlik"). W trakcie okupacji (m.in. konspiracyjna produkcja broni, rozpracowanie wywiadowcze pocisków rakietowych V-2). Zaangażowanie w podziemną walkę z niemieckim okupantem przypłacił życiem.
Ciekawy zbieg imienia i nazwiska: inny wybitny Polak Antoni Kocyan, był wybitnym preparatorem okazów zoologicznych. Okazy fauny Tatr spreparowane przez Kocyana znajdują się dziś w wielu muzeach – najwięcej w Muzeum Tatrzańskim w Zakopanem, Muzeum Orawskim - Oravsky Podzamok i Muzeum Karpackim w Popradzie, ale także w Krakowie, Lwowie, Warszawie, Wiedniu, Budapeszcie, Berlinie czy Londynie.
Ostatni punkt na naszej trasie - ruiny zamku. Dziś, po rewitalizacji, Zamek Rabsztyn jest miejscem corocznych turniejów rycerskich, rekonstrukcji bitew i Juromanii - Święta Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Sprzyjająca aura skończyła się gdy tylko wsiedliśmy do autokaru, by wyruszyć w drogę powrotną. Deszcz jednak nie popsuł nam humorów i nie zatarł wrażeń.
